Niezły Pasztet
z selera

  • 1 kg selera
  • 2 cebule duże
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 kostki rosołowe grzybowe
  • pół kostki margaryny PALMY
  • szklanka bułki tartej
  • 4 jajka
  • pieprz

To są te podstawowe składniki ale można dorzucić co się ma.
Tę potrawę naprawdę trudno zepsuć. Ja na ten przykład dorzuciłem jeszcze:

  • garść grzybów suszonych
  • puszkę pomidorów (bo nie miałem co z nią zrobić)
  • trochę marchewki
  • garść płatków owsianych
  • garść ziaren dyni
  • garść ziaren słonecznika – ten dodatek polecam

A teraz przepis:

Obieramy seler i trzemy na grubej tarce. Siekamy cebulę.
Wrzucamy seler, cebulę, pół kostki PALMY (zostawić odrobinkę palmy do wysmarowania naczynia do pieczenia) i kostki grzybowe do garnka ( tu możemy też wrzucić inne rzeczy np. marchewkę, pietruszkę jak lubimy albo przecier :).
Przykrywamy wodą i gotujemy godzinę – nie musimy się specjalnie martwić, że się przypali.
Pod koniec gotowania dodajemy posiekany czosnek. Jakbyśmy gotowali czosnek przez godzinę, to jego smak by się zupełnie rozszedł – taki mam przesąd.
Teraz jak mamy już ugotowany seler to go lekko studzimy ale tylko tyle aby jajka, z którym go zmieszamy, nie ścięły się od razu.

No więc mieszamy seler, jajka i bułkę tartą. Popieprzyć (tu można też dodać inne wg uznania przyprawy, płatki owsiane czy pestki słonecznika).
Wysmarować naczynie żaroodporne margaryną, obsypać bułką tartą i wlać do niego nasz pasztet. Wstawić do piekarnika na 1h-1,5h w temp. 200 C ( tak naprawdę nie wiem jaka temp panuje w naszym piekarniku, a czas jaki piekę pasztet jest inny za każdym razem)
Poczekać chwilkę, nie jeść gorącego, to się trochę zestali. Ja jadłem gorący, ciepły i chłodny. Dobry w każdym przypadku. Dobry z osobna. Dobry na chlebku. Dobry ze wszystkim. Polecam.

Potrawa jest prosta aczkolwiek potrzeba na nią trochę czasu. Najtrudniejsza część to obieranie i tarcie selera a potem już pasztet sam robi. Znosi wszystkie nasze błędy kulinarne.
Ja zaczynam go podjadać mniej więcej po 10 min gotowania – tak tak – surowy seler unurzany w wywarze grzybowo margarynowym – już w tej fazie zaczyna być pycha i tak zostaje do końca.

Advertisements