Przepis, nieco zmodyfikowany, zaczerpnęłam stąd http://blogs.babble.com/family-kitchen/2010/12/30/better-than-beep-brownies-so-good-suprisingly-easy/

3-warstwowe, słodko-słone, czekoladowo-ciągnące – a bardzo proste w przygotowaniu. Na konsumpcyjnym spotkaniu noworocznym chóru, w którym śpiewam, otrzymało kilka pochlebnych opinii 😛 Z podanych ilości wychodzi tortownica średnicy 25 cm.  Autorka przepisu twierdzi, że te ciastka są lepsze niż seks – z tym twierdzeniem nie mogę się zgodzić, ale polecam 🙂

Sexy Brownies

warstwa ciasta:

  • 2 jaja
  • 4 łyżki miękkiego masła
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 3 łyżki kakao (może być więcej, nawet i pół szklanki)
  • 1/2 szklanki mąki

Składniki ucieramy w blenderze lub drewnianą łyżką w misce na gładką masę (moja była gęsta i kleista). Wykładamy na formę do pieczenia 20×20 cm – ja użyłam tortownicy o średnicy 25 cm, natłuściłam spód i brzegi. Pieczemy ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni C. Odstawiamy do całkowitego schłodzenia.

masa orzechowa:

  • 240 ml masła orzechowego
  • 4 łyżki miękkiego masła
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 łyżka wanilii

Miksujemy składniki do gładkości – wychodzi gęsta pasta, którą smarujemy upieczone ciasto.

masa czekoladowo-ryżowa:

  • 2 tabliczki gorzkiej czekolady, połamane na kawałki
  • 2 tabliczki mlecznej czekolady, połamane na kawałki
  • 200 ml śmietanki kremówki (30 proc. lub tłustszej)
  • 1 szklanka ryżu preparowanego
  • 1/2 szklanki rodzynek

Przygotowujemy rondelek z połamaną czekoladą. Śmietankę podgrzewamy – gdy tylko pojawią się oznaki wrzenia, zalewamy połową śmietanki czekoladę i odstawiamy na 30 sekund.

Podłużną trzepaczką zaczynamy delikatnie mieszać, gdy powstanie już masa z roztopioną większością czekolady, dodajemy resztę śmietanki i dalej mieszamy trzepaczką aż do powstania jednolitej, błyszczącej masy. Dodajemy ryż i rodzynki, chwilę mieszamy aż się połączą i wylewamy na ciasto. Gotowe!

Teraz umieszczamy w lodówce na kilka godzin, niech się zetnie. Kroimy nożem umoczonym w wodzie (nóż na zdjęciu był zupełnie suchy i patrzcie jak się kleiło).

Reklamy