Ta wytrawna tarta, o wyjątkowym smaku, konkurowała z tartą czekoladową (wzbogaconą o dużą ilość świeżo otartej skórki pomarańczowej) podczas finisażu mojej wystawy fotograficznej. Nawet był konkurs. Głosy gości rozłożyły się prawie po równo, z niewielką przewagą po stronie czekolady. Przepis umieszczam na specjalne życzenie jednej z degustatorek 🙂

Tarta z kozim serem, gruszkami i imbirem

(blacha 30x20cm)

  • porcja gotowego ciasta francuskiego

masa nr 1

  • 4 średniej wielkości, niezbyt miękkie gruszki
  • kawałek świeżego imbiru (50-100 g)
  • 200 g miękkiego koziego sera (śmietankowe albo pleśniowe polanko)

masa nr 2

  • 1 duże jajo
  • 250 ml śmietany 12 proc.
  • 50 g ostrego twardego żółtego sera, utartego na grubych oczkach (parmezan lub polska tańsza wersja- np. dziugas)
  • gałka muszkatołowa zmielona (1/2 łyżeczki)
  • pieprz świeżo zmielony (1/2 łyżeczki)
  • sól (szczypta-niekoniecznie)

Rozgrzewamy piekarnik (180 stopni C). Ciasto francuskie (używam niemrożonego, z Biedronki) rozwijamy wraz z papierem i wykładamy spód oraz brzegi blachy. Ciasto można lekko rozwałkować jeśli trochę za małe (jeśli robimy większą blachę, weźmy lepiej 1 1/2 porcji ciasta). Podpiekamy ciasto przez 15-20 minut na złoto. Różni ludzie polecają rozmieszczenie na powierzchni balastu w postaci np. fasoli. Są też specjalne ceramiczne fasolki wielokrotnego użytku. Co robię ja… jeśli spód ciasta ulegnie pęcherzowatemu wydęciu podczas wstępnej obróbki termicznej – nie rozpaczam tylko w miarę delikatnie pukam go łopatką. Czasem popęka. Przyznam się że czasem w ogóle pomijam wstępne pieczenie 😛 i też jest OK.

Przygotowujemy masę nr 1 w sporej misce: gruszki kroimy w grubą kostkę (ok.2 cm). Można to zrobić  w czasie wstępnego pieczenia.

Ser kozi, jeśli śmietankowy – wrzucamy w dużych kawałkach, jeśli pleśniowy – kroimy w kostkę lub plasterki. Użyty rodzaj sera w istotny sposób wpłynie na smak tarty – ser śmietankowy jest delikatniejszy, ser pleśniowy natomiast będzie mocniej pachniał i zaostrzy doznania smakowe.

Świeży imbir, obrany ze skórki, ucieramy na tarce o drobnych oczkach – w ilości takiej jak lubimy – minimum 50 g, można dać więcej jeśli lubimy i chcemy aby był bardzo wyczuwalny.

Wszystko delikatnie mieszamy łyżką. Dodajemy troszkę pieprzu mielonego. Wykładamy równą warstwę na ciasto.

Masę nr 2 przygotowuje się błyskawicznie – w misce łączymy śmietanę z jajkiem, pieprzem, gałką muszkatołową i solą (ucieramy mikserem lub łyżką). Na koniec dodajemy ser i delikatnie mieszamy. Wylewamy na masę nr 1.

Tak przygotowaną tartę umieszczamy w piekarniku i pieczemy, uważając aby się nie przypaliło od spodu ani od góry.  Masa powinna się ściąć i lekko przyrumienić. Jako, że nie mam termometra w piekarniku, piekę po prostu na małym gazie, na koniec zwiększając moc płomienia. Czas pieczenia to ok.30- 40 minut, w temperaturze „na oko” 180 st. C.

Reklamy