Bliskowschodnie smaki i aromaty bliskie mojemu podniebieniu reprezentuje popularna m.in. w Palestynie mieszanka ziołowo – sezamowa pod nazwą za’atar 🙂 Woreczek „zacieru” otrzymany kiedyś w prezencie od kolegi Palestyńczyka skończył się szybciutko (namiętnie panierowałam w za’atarze kurczaka przed smażeniem – bardzo smaczne i jak pachniało…). Na szczęście od czego jest internet !

Za’atar tradycyjnie przyrządza się go z ziaren sezamu oraz wysuszonych na słońcu ziół takich jak tymianek, oregano, cząber i czyścica (!). Najlepiej byłoby użyć tu ziół zebranych i wysuszonych samodzielnie, i nie omieszkam tego zrobić w sezonie (ha! przydadzą się lata botaniki w praktyce). Dodaje się również sumak – to przyprawa praktycznie nieznana w Polsce, a szkoda. Sumak to sproszkowane wysuszone owocostany drzewka znanego jako sumak octowiec – sama nazwa sugeruje jakiego smaku się spodziewać. Ten czerwony, połyskujący proszek nadaje potrawom kwaskowaty, lekko cytrynowy posmak. Korzystam jeszcze z zapasu z podróży, ale widzę że Skworcu sprzedaje: http://www.skworcu.com.pl/281,pl_sumak-50g.html

Przepis na pieczone ziemniaki z za’atarem znalazłam tu: http://www.food52.com/recipes/7952_a_medley_of_roasted_potatoes_with_homemade_zaatar_aleppo_pepper

Za’atar

  • 3 łyżki nasion sezamu uprażonych na suchej patelni
  • 2 łyżki suszonego tymianku
  • 2 łyżki sumaku
  • 1 łyżka grubej soli

Składniki „zacieru” można po prostu wymieszać (suszone zioła powinny być mocno rozdrobnione), albo jeśli chcemy uwolnić aromat sezamu i uzyskać bardzo drobną konsystencję – zmiksować w młynku do kawy. Bedzie to sypko-lepkie, ale można przechowywać bez obawy spleśnienia w szczelnie zamkniętym, suchym pojemniku… nie wiem jak długo ale spokojnie kilka miesięcy.

Ziemniory na zacierze

(dla 2 osób)

  • 0,75-1 kg ziemniaków (pokrojone w kostkę)
  • za’atar (3-4 łyżki)
  • papryka w płatkach aleppo pepper (ja mam paczuszkę pod nazwą pul biber) – do smaku (uwaga-bardzo ostre)
  • sok z 1 cytryny lub limonki
  • oliwa z oliwek (4 łyżki)

Rozgrzewamy piekarnik (ok. 200 stopni). W misce mieszamy wszystkie składniki. Pieczemy całość w naczyniu żaroodpornym/ blaszce do zrumienienia ziemniaków – powinny być miękkie 🙂 Podajemy z surówką lub np. sosem z gęstego jogurtu polanego oliwą i posypanego sumakiem.

Reasumując – za’atar jest super to panierowania i marynowania mięs, do smażonych/ pieczonych warzyw. Dodaje się go też do gęstego jogurtu lub twarożku. Można nim posypać hummus. Można go wymieszać z oliwą i jeść z arabskim chlebkiem.

Przepis dodaję do akcji Z widelcem po Azji oraz Festiwal kuchni arabskiej

Reklamy