Bajaderek nikomu przedstawiać nie trzeba, ale te są wyjątkowe! Sezamkowe (dla Wojtusia, który lubi sezamki) i piernikowe. Trywialne wręcz w przygotowaniu.

Odpowiednio urozmaicone bajaderki można postawić na stole zarówno na imprezie np. chóralnej czy pracowej albo na świętach z rodziną – a potem pozostaje ze skromnym uśmiechem słuchać ekstatycznych jęków zachwytu albo co najmniej pochwał od nielubiących „zwykłych” bajaderek uczestników kolacji.

baja2

Bajaderki piernikowe w białej czekoladzie

(ok. 30-40 sztuk, zależnie od wielkości)

  • 350 g piernika/krajanki piernikowej/pierniczków
  • 350 g ciasta typu babka (może być zakalec!) lub zwykłych herbatników (typu petit beurre)
  • 2/3 szklanki rodzynek
  • 120g gęstego dżemu (u mnie powidła śliwkowe)
  • 2 kopiaste łyżki gorzkiego kakao
  • 1/2 szklanki siekanych migdałów / płatków migdałowych
  • 2 kopiaste łyżki przyprawy korzennej / do piernika
  • 1/2 szklanki mleka sojowego
  • opcjonalnie: 4 łyżki rumu
  • polewa: tabliczka białej czekolady
  • garść kandyzowanych skórek z pomarańczy

Bazę stanowią ciasta – mogą być już nie pierwszej świeżości ciasta poświąteczne, mogą być niewyrośnięte babki 🙂 Ja rzadko piekę więc przeważnie używam gotowej mięciutkiej babki marmurkowej z Biedry, ostatnio rzucili też krajankę piernikową.

Ciasta rozkruszamy (robię to nie otwierając opakowania – ugniatam na miazgę a potem wysypuję gotowe okruchy do miski). Dodajemy namoczone wcześniej we wrzątku rodzynki (oczywiście bez wrzątku), kakao, przyprawę korzenną, dżem, część mleka (lepiej dozować, żeby nie wyszła nam zbyt rzadka i klejąca masa), rum. Ugniatamy, aż powstanie masa z której daje się formować kulki (u mnie – wielkości orzecha włoskiego). Jeśli za suche – dolewamy łyżkę mleka, sprawdzamy czy wystarczy i tak dalej do momentu aż będzie gotowe i ulepimy z całości kulki.

Białą czekoladę łamiemy w kawałki i rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub naczynku do fondue (u mnie świetnie sprawdza się taki ceramiczny zestawik z podgrzewaczem). Mieszamy, kiedy duża część jest już roztopiona zaczynamy oblewać przygotowane bajaderki. Na jeszcze nie zastygniętą polewę sypiemy po kilka skórek pomarańczowych. Oczywiście mogą to być inne smaczne ozdoby – migdały, orzechy, wiórki kokosowe czy co tam lubimy.

Gotowe bajaderki wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny – polewa powinna stwardnieć a bajaderki nabrać smaku 🙂

baja1

Bajaderki sezamkowe

(ok. 30-40 sztuk, zależnie od wielkości)

  • 200 g sezamków pokruszonych
  • 600 g ciasta typu babka (może być zakalec!) lub zwykłych herbatników (typu petit beurre) lub pierniczków
  • 1/2 szklanki rodzynek
  • 120g (słoiczek) gęstego dżemu (u mnie powidła śliwkowe)
  • 1/2 szklanki mleka sojowego
  • 4 kopiaste łyżki gorzkiego kakao
  • opcjonalnie: 4 łyżki rumu
  • polewa: tabliczka gorzkiej czekolady
  • garść wiórków kokosowych

Przygotowanie identyczne jak wyżej, tyle że dodajemy pokruszone sezamki (oczywiście można uzupełnić o inne lubiane bakalie). Premiera tej wersji odbyła się u nas wczoraj na pre-Wigilii i chyba od smakoszy dostały coś w rodzaju Oscara czy innego Fryderyka wśród bajaderek. Polecam 🙂

baja3

Advertisements