Mieszkam nad morzem i w dodatku jest u nas Hala rybna,* z czego się niezwykle cieszę i chętnie korzystam. Prezentowane danie podtrzymuje klimat sentymentalno – barowy z poniższej fotografii: rybny kotlet podany z surówką z marchewki i ziemniaczanym piuree. Tylko, że w wersji luksusowej – zamiast dorsza – łosoś. Zamiast smrodku palonego oleju – elegancko upieczony ten kotlecik. Mniam!

2011-01_rozne_(31)_liki

Pieczone kotleciki z grillowanego łososia i szpinaku

  • 3 duże garście świeżego szpinaku lub mała paczka mrożonego
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta kurkumy
  • 500 g mięsa z łososia (surowy)
  • 2 łyżki octu balsamico winnego lub słodowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • kilka łyżek oliwy
  • sól, świeżo zmielony pieprz
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej
  • 1 jajo
  • świeża zielenina: garść listków zielonej pietruszki, pół szklanki siekanego szczypiorku, kilkanaście listków bazylii
  • do pieczenia: 100 g zimnego, twardego masła

Na średniej patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy, wrzucamy rozdrobniony czosnek, kurkumę, smażymy kilka sekund i wrzucamy szpinak. Dusimy około 10-15 minut, aż będzie miękki. Doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy.

Mięso z łososia wrzucamy na patelnię grillową, lekko natłuszczoną oliwą. Często mieszając i obracając, w trakcie grillowania polewamy octem i sosem sojowym. Doprawiamy pieprzem i ewentualnie dosalamy.

Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni. W misce łączymy szpinak i rybkę z pozostałymi składnikami. Z powstałej masy formujemy kotleciki. Układamy je w naczyniu żaroodpornym. Na każdy kotlecik kładziemy kawałek masła.

losos3

losos2

Naczynie przykrywamy kawałkiem folii aluminiowej. Pieczemy około 20-30 minut do zrumienienia. Ja obróciłam je w trakcie pieczenia, ale nie wydaje mi się żeby to było konieczne (zapewne zależy od piekarnika).

Podajemy jak lubimy, u nas jak widać:**

losos1

/* Zdjęcie przedstawia halę rybną w jej szacie zimowej. Co ma się nijak do dzisiejszej pogody (Gdynia 25,5 stopni C), zatem jako że innego zdjęcia nie posiadam, dodałam efekt wiosennych odblasków i zaświetleń na tym zimowym.

/** tak na serio to tej marchewki zrobiłam tylko trochę, wpasowała się mi się w koncepcję talerza z Cristalu a poza kadrem czekała miska sałaty, którą jem do wszystkiego 😛

Reklamy